Graficzne jeden na jeden

Pamiętnik 24/7

 

Czy artysta potrafi nie myśleć o tworzeniu, czy jednak to proces, który trwa przez całą dobę, siedem dni w tygodniu? I czy potrafi zupełnie się odciąć się od pracy i odpocząć, zregenerować siły, tak jak to robi statystyczny „śmiertelnik”? Nad tym zastanowiliśmy się wspólnie z bohaterkami tej odsłony naszego cyklu.

Marta Jaguś

Choć wiele osób zna ją także jako Jagód. Jest projektantką kreatywną, dyrektorką artystyczną i producentką. Od blisko dwóch dekad zajmuje się projektowaniem graficznym, ilustracją i kreowaniem pomysłów wizualnych, które później przeobraża w rzeczywiste projekty – od sesji zdjęciowych, przez video, aż po kampanie. Lubi działać i wprowadzać idee w życie.

IG: @ j_a_g_d

Tworzę… Odkrywam nieustannie.

Mój pierwszy rysunek przedstawiał… obstawiam uśmiechnięte kwiatki i brzydki napis.

Inspirują mnie… ludzie, którzy w sztuce i życiu wybierają odwagę zamiast schematów – od Davida Lyncha po Virgila Abloha.

Największe wyzwanie dla artysty to… zostać wolnym.

Czy potrafisz całkowicie odciąć się od pracy twórczej?

Nie potrafię – wszystko u mnie przenika. W czasie wolnym pojawiają się migawki, kolory, historie, które podglądam w ludziach i otoczeniu, notuję, szkicuję, robię zdjęcia, to trochę jak kreatywny pamiętnik 24/7.

Jak wygląda Twój idealny sposób na regenerację?

Lubię „się przejść”, pooddychać, wypić kawę, pogapić się na ludzi, puścić dym. Lubię też słuchać muzyki i gotować. Często jest to spontaniczne. Sposobów jest wiele…

Czy zdarzyło Ci się odczuwać wypalenie twórcze i co wtedy pomaga Ci wrócić do równowagi?

Pewnie! Najbardziej pomaga mi sport i rozmowa z osobą, która naprawdę mnie czuje – choćby o ptysiach. Nie robić nic na siłę, pozwolić rzeczom się dziać w swoim tempie – doświadczanie jest niezwykle cenne i pozwala iść dalej.

 

Ewa Gola

Urodziła się w 1997 roku w Szczecinie. Ukończyła z wyróżnieniem studia magisterskie (2023) na Wydziale Malarstwa Szczecińskiej Akademii Sztuki. Oprócz malarstwa zajmuje się również rysunkiem i ilustracją komputerową. W swoich pracach eksploruje problemy pokoleń Y, Z i Alfa. Wykorzystuje różnorodne środki ekspresji malarskiej, łącząc je z figuracją, która współgra z onirycznym stylem artystycznym. Na obrazach malarki można dostrzec zarówno symbolikę klasyczną, jak i postinternetową, a także silny wpływ biomorfizmu na postawę otaczającego świata.

IG: @ewa. gola

Tworzę… obrazy olejne, które przeważnie tematem orbitują wokół śmierci, przemijania i obawy przed przyszłością.

Mój pierwszy rysunek… który narysowałam jako paromiesięczne dziecko, przedstawiało słońce. Jednak, gdy ostatnio przeglądałam moje rysunki ze szkoły podstawowej, znalazłam szkic skrępowanego szkieletu ludzkiego — myślę, że na obecny moment to dużo ciekawszy rysunek. Oprawiłam go i powiesiłam w swojej pracowni.

Inspirują mnie… problemy, lęki, obawy, średniowiecze, formy pochówków ludzkich i Internet.

Największe wyzwanie dla artysty… to nie porzucić tworzenia, mimo kłód rzucanych pod nogi i chyba przyjmowanie krytyki, bo większość z nas jest krucha.

Czy potrafisz całkowicie odciąć się od pracy twórczej?

Nie potrafię się do końca od niczego odciąć, bo cały czas myślę o minimum 5 rzeczach na raz. Myśli o sztuce są akurat tymi przyjemniejszymi w mojej głowie.

Jak wygląda Twój idealny sposób na regenerację?

Idealny sposób na regenerację to wino porzeczkowe i spotkanie z przyjaciółką.

Czy zdarzyło Ci się odczuwać wypalenie twórcze i co wtedy pomaga Ci wrócić do równowagi?

Zdarzyło, ale to było lata temu, gdy nie malowałam tak dużo. Jak zaczęłam tworzyć bez większych przerw, myśleć o malarstwie i żyć dla malarstwa to przestało mnie to spotykać. To jest już codzienność, bez której nie potrafię funkcjonować. Gdy nie maluję dłużej niż 2 tygodnie, siada mi psychika.

Prestiż  
Październik 2025